Perspektywy rozwoju IoT w Polsce – trendy, bariery, prognozy

W dniu 8 czerwca br. w hotelu Mamaison Le Regina w Warszawie, odbyło się spotkanie branży ICT dotyczące internetu rzeczy. Wzięło w nim udział 18 przedstawicieli kadry menedżerskiej wyższego szczebla i zarządów firm z branży ICT, jak również dużych przedsiębiorstw w Polsce. Najnowszymi danymi dotyczącymi rozwoju IoT w Polsce podzielił się z uczestnikami wydarzenia Paweł Olszynka, Ekspert Rynku ICT w PMR a eksperckiego głosu w dyskusjach udzielili, m.in. przedstawiciele:  Sygnity, Gino Rossi, Intel, Lux Med, Microsoft, Orange, Qumak, T-Mobile czy Innovation Nest.

Kluczowym wnioskiem płynącym ze spotkania jest fakt, że chociaż menedżerowie – nawet ci związani z działem IT – nie zawsze potrafią przypisać wykorzystywane przez firmę rozwiązania pojęciu IoT, to jednak przedsiębiorstwa coraz częściej wprowadzają tego typu rozwiązania. Jest to też jeden z najbardziej perspektywicznych obszarów i z potencjałem rozwoju obejmującym praktycznie wszystkie sektory gospodarki. Ekosystem IoT to zarówno rozwiązania międzysektorowe, jak również dedykowane danej branży.

Co warte jeszcze raz podkreślenia, przedsiębiorcom implementującym IoT w organizacji nie przeszkadza nieznajomość definicji internetu rzeczy, którą ukuła branża ICT. Z drugiej strony, bardzo trudno narysować wyraźną granicę, gdzie internet rzeczy się zaczyna i od kiedy należy zacząć zliczać przychody dostawców w tym obszarze, bo gros projektów w zakresie automatyki przemysłowej, monitoringu floty, zapasów czy analizy zachowań konsumenckich w oparciu o gromadzone zbiory danych zaczęto wdrażać zanim samo pojęcie internetu rzeczy zyskało większą obecność w mediach. Co więcej, wśród ok. 120 mln rzeczy podłączonych obecnie w Polsce do sieci, większość stanowią komputery, telefony i telewizory.

Pomimo oczekiwań pokładanych przez branżę, tegoroczne badania PMR, jak i wypowiedzi uczestników potwierdzają, że internet rzeczy – przynajmniej w rozumieniu zupełnie nowych projektów – to wciąż nisza. Efekt niskiej bazy powoduje, że dynamika przychodów rok do roku może być kilkudziesięcioprocentowa, a nawet wyższa, jednak udział w całkowitych przychodach w przypadku największych polskich firm IT jest praktycznie niezauważalny i oscyluje obecnie wokół 2%. Nie jest to sytuacja zupełnie odmienna od tej obserwowanej w skali globalnej. Udział IoT w przychodach Intela na świecie wyniósł w ubiegłym roku ok. 5%. W przypadku rynku polskiego sytuacji na pewno nie ułatwia obserwowany zastój w przetargach publicznych, co również mocno ogranicza liczbę nowych projektów w kluczowym dla rozwoju IoT segmencie inteligentnych miast.

Jak wynika z badania PMR przeprowadzonego wśród średnich i dużych firm w Polsce, niemal 60% przedsiębiorców nie słyszała o pojęciu internetu rzeczy. Nieco lepiej sytuacja kształtuje się w dużych firmach (zatrudniających powyżej 250 osób), gdzie 45% respondentów zna termin IoT. Co istotne, w żadnej branży wskaźnik ten nie przekroczył 50%. W kontekście tych informacji zupełnie nie zaskakuje fakt, że wśród dorosłych Polaków poziom spontanicznej znajomości pojęcia internet rzeczy/IoT jest dużo niższy – z badań PMR wynika, że w 2016 r. kształtował się on na poziomie 5%.

Z tegorocznej 14. edycji badania kadry menedżerskiej największych firm IT w Polsce, realizowanej przez PMR w maju i czerwcu 2017 r. wynika, że w perspektywie krótko i średnioterminowej (do roku 2021) dostawcy oczekują przychodów z rynku IoT głównie w obszarze rozwiązań dla przedsiębiorstw (rynek B2B). Zdaniem 70% respondentów kluczową barierą będzie bezpieczeństwo, w tym m.in. zgoda na przetwarzanie danych. Ta przeszkoda została uznana za najważniejszą także wśród przedstawicieli dużych i średnich firm we wspomnianym wyżej badaniu PMR. Bardziej podzielone są opinie dotyczące rynku masowego – przedstawiciele największych firm IT w kraju zakładają, że rozwiązania z obszaru IoT mają szansę zaistnieć mocniej na rynku konsumenckim, realizując faktyczne potrzeby odbiorców indywidualnych.

 

IoT wśród klientów biznesowych nadal jest tematem wartym uwagi, ale niekoniecznie inwestycją, która monetyzuje się już teraz – trzy czwarte dużych i średnich firm w Polsce nie wdrożyło oraz nie planuje w najbliższych latach wdrożenia rozwiązań związanych z IoT. Wśród priorytetów na ten rok w obszarze IT znajduje się cyberbezpieczeństwo i utrzymanie własnej infrastruktury. 

 

Klienci, którzy zdecydowali się na wprowadzenie rozwiązań IoT przyznawali, że wymierne korzyści biznesowe związane z IoT są ograniczone, choć projekty dają możliwości dalszego rozwoju. W opinii rozmówców opłacalność inwestycji będzie się wiązała z demokratyzacją rozwiązań – dopiero wówczas, gdy IoT wejdzie mocniej na rynek masowy, będzie można mówić o prawdziwej rewolucji na tym polu. Na niekorzyść IoT działają zagrożenia związane z cyberbezpieczeństwem, ale kluczową kwestią pozostają potrzeby klientów. Nieważne czy chodzi o produkt lub usługę eskosystemu IoT czy inną technologię – jeśli konsument widzi potrzebę i dostrzega korzyści płynące z danego rozwiązania, zgoda na udostępnienie danych i informacji do analizy jest mniejszym problemem.

Obok prezentowanych wniosków z badań odbiorców produktów i usług związanych z segmentem IoT, ożywione dyskusje toczyły się wokół tematów, czy agregowanie coraz większej ilości danych ma sens oraz jak IoT wpisuje się w bieżące priorytety budżetowe w obszarze rozwiązań adresowanych do segmentu B2B. Nie mniej burzliwe były próby doprecyzowania definicji. Sami rozmówcy zgadzali się, że IoT jest dzisiaj pojęciem mocno rozmytym, workiem, do którego chętnie wrzuca się całą paletę rozwiązań, takich jak automatyka przemysłowa, machine-to-machine, analityka danych, rozwiązania BI, czy Big Data. Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na to, że IoT kojarzy się odbiorcom głównie z warstwą sprzętową, czujnikami i infrastrukturą, podczas gdy najistotniejszym elementem łańcucha wartości IoT jest warstwa aplikacyjno-usługowa, która uwzględnia przede wszystkim analizę agregowanych danych, formułowanie wniosków i podejmowanie decyzji. To właśnie na rozwoju systemów umożliwiających wykorzystywanie gromadzonych danych skupiają się obecnie działania dostawców. Docelowo, nie mniej ważne będzie pójście w stronę większej samodzielności podejmowania natychmiastowych decyzji bezpośrednio po sczytaniu informacji, bez konieczności oczekiwania na wnioski będące efektem prowadzonej centralnie analizy po uprzednim przesłaniu danych.

Podczas próby sformułowania wspólnej definicji IoT pojawiła się także analogia do chmury obliczeniowej. Ta technologia, polegająca na współdzieleniu i korzystaniu z rozproszonych zasobów, również jest obecna na rynku od dawna, zmieniła się jedynie wykorzystywana do jej opisania nomenklatura. Z drugiej strony, jak twierdzili uczestnicy spotkania, nazwanie pojęcia, „ubranie” go w otoczkę marketingową pomaga szybszemu rozwojowi samej technologii. Rozmówcy byli zgodni, że istotnym wyróżnikiem IoT jest komunikacja pomiędzy systemami, które do tej pory były ”wyspami” gromadzącymi dane w sposób całkowicie niezależny. Uczestnicy wyrazili też nadzieję, że IoT umożliwi coraz większą otwartość systemów oraz danych, co tak naprawdę utoruje drogę ich efektywniejszemu użytkowaniu.

Firma PMR dziękuje wszystkim obecnym uczestnikom i ekspertom za żywą dyskusję oraz podzielenie opinią odnośnie zjawiska IoT. Jednocześnie zaprasza do udziału w kolejnych wydarzeniach z cyklu Roundtable, w tym m.in. dotyczących rynku Data Center w Polsce.